Kolejny artykuł traktujący o użyciu broni w obronie koniecznej autorstwa Z-Tac.

 

Okej, padły strzały. Właśnie użyłeś broni w obronie koniecznej. Co dalej?

Pierwsze sekundy po zdarzeniu są tak samo ważne, jak wszystko co będzie działo się potem.

W takim zdarzeniu człowiek (tj. sprawca przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu) odniósł poważne obrażenia lub nie żyje. Sytuacja jest bardzo poważna z prawnego punktu widzenia.
Aby to jakoś przetrwać, trzeba mieć plan działania. Od tego momentu w grę wchodzą czynniki zewnętrzne takie jak świadkowie, monitoring, policja, prokuratura, sąd, etc.

Co powinieneś wiec robić?

  1. STOP!

Po pierwsze STOP! uspokój się. Panika jest twoim wrogiem. Być może przed chwilą popełniłeś jakiś błąd, więc najwyższy czas przestać je popełniać. Tak naprawdę nie ma dynamicznego zdarzenia, które nie zawierałoby jakichś błędów. Twoje działanie analizowane po kawałku odkryje wiele rzeczy, które można byłoby zrobić inaczej. Ale teraz jest najlepszy czas, aby naprawić pewne popełnione błędy i nie dopuszczać do kolejnych.
To co cię najbardziej interesuje to uspokoić się i poskładać do kupy fakty a następnie pomyśleć co dalej.
Ważnym jest aby nie wpaść w atak paniki, nie dopuścić do hiperwentylacji, wziąć kilka głębszych oddechów i dobrze się rozejrzeć.

  1. Czy jest bezpiecznie?

Co z napastnikiem? Czy osoby trzecie są bezpieczne? Czy ktoś odniósł obrażenia? Czy napastnik był tylko jeden? Jeśli było ich więcej, to gdzie są, jak wyglądają? Jeśli oddalili się, to w jakim kierunku? Na te pytania musisz sobie odpowiedzieć natychmiast. I to na spokojnie. Najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo własne. Jeśli sprawca jest przytomny, zachowuj szczególną ostrożność i nie spuszczaj go z oka. Jeśli pozostali sprawcy lub świadkowie zbiegli, nie goń ich. Pozostań na miejscu o ile jest to bezpieczne.

  1. 997/112

Czas na magiczny telefon. Procedura jest taka sama jak w przypadku czynności ratowniczych. Najpierw upewniamy się, że jest bezpiecznie, potem dzwonimy po pogotowie. Z tą różnicą, że my dzwonimy do WCPR(112) lub bezpośrednio na Policję, mając na uwadze, że potrzeba wezwać karetkę.
Po pierwsze, podaj swoją lokalizację i przedstaw się. Sytuację opisuj treściwie ale lakonicznie. Wskaż siebie jako ofiarę – zgodnie z prawdą. Nie kłam, nie przeinaczaj, nie oszukuj. Tylko prawda działa na twoją korzyść bo od tego momentu zegar kodeksu karnego tyka.

“Dzień dobry, dzwonie z ulicy Liliowej 12, Nazywam się Jan Kowalski, znajduję się przy płocie swojego domu. Mężczyzna próbował mnie zabić nożem, postrzeliłem go. Proszę wezwać karetkę. Jestem ubrany w dżinsy i czerwoną koszulkę. Wszystko widziała moja rodzina, są w domu. Co chce Pan jeszcze wiedzieć? Nie, nie rozłączam się, ale nie jestem w stanie powiedzieć wiele więcej, bardzo się boje”.

To modelowy przykład telefonu na 997/112.

  1. Po telefonie na 112/997 znowu weź głęboki oddech i upewnij się, że jest bezpiecznie.

  2. Udzielanie pomocy.

Zadaj sobie pytanie, czy Ty lub ktokolwiek z Twoich bliskich bądź osób postronnych jest ranny? kto wymaga pomocy i jakiej? Co ze sprawcą? Jeśli został postrzelony, masz obowiązek udzielić mu pomocy w myśl art.162 KK. Udzieleniem pomocy będzie już monitorowanie jego funkcji życiowych oraz wezwanie karetki, co zrobiłeś wcześniej.
To jest ten moment, kiedy szkolenie z zakresu medycyny taktycznej przyda się najbardziej. Skup się na masywnych krwotokach i drogach oddechowych.

  1. Czas zabezpieczać miejsce zdarzenia, o ile służb nie ma w drodze.
    Absolutnie niczego nie ruszaj. Twoje zabezpieczenie ma się ograniczać do niedopuszczenia do niszczenia, zniekształcania i zacierania śladów przez sprawcę czy świadków. Zorientuj się co do pozostałych osób towarzyszących zdarzeniu – oni muszą zostać wskazani jako świadkowie policji. Sprawdź, gdzie może być monitoring i zapamiętaj lokalizacje kamer. To wszystko świadczy na twoją korzyść. Absolutnie nie przeinaczaj i nie przesuwaj niczego, co leży na miejscu. Nie próbuj zmieniać toku wydarzeń i ustalać nieprawdziwych wersji. To prędzej czy później wypłynie i wpakuje Cię za kratki. Nie dopuszczaj osób postronnych do miejsca zdarzenia. Gdzieś w okół są ślady butów, ślady walki, łuski, plamy krwi. To wszystko musi zostać zabezpieczone. Przekaż policji bardzo dokładny obraz umiejscowienia materiału dowodowego.

  2. Czekaj na przyjazd policji i przygotuj się na kontakt z policją. Od tego momentu co raz bardziej tracisz wpływ na to, co się wokół Ciebie dzieje. Zaufaj organom ścigania, to nie są twoi wrogowie a najlepsi przyjaciele. Pamiętaj, że jesteś pokrzywdzonym podczas przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu a sprawca leży obok.

Te kilka prostych punktów absolutnie nie wyczerpują tematu. To dosyć modelowy plan działań, który da się dostosować do większości zdarzeń. Pamiętajmy, że rozważamy działanie w legalnych granicach obrony koniecznej. Każdy, kto umyślnie je przekracza, staje się zwykłym bandytą i powinien iść bezwzględnie siedzieć i niestety nic mu nie pomoże. Ludzie, którzy mieli jednak wielkie nieszczęście znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie potrzebują pomocy – prawnik nie zrobi za was wszystkiego. Potrzebujecie łatwego do zapamiętania planu działań, który będzie tak samo instynktowny jak zmiana magazynka.
Pamiętajmy też, że ludzie popełniają błędy – zwracajcie uwagę na identyfikację celu i działanie zgodne z prawem. Nawet jeśli działaliście w dobrej wierze a popełniliście błąd, to możecie boleśnie odpowiedzieć za to przed sądem.

Rozumiem, że staliście się ofiarą bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie. Jednak zanim podejmiecie kroki, które mogą drugiemu człowiekowi (chociaż byłby to bandyta) wyrządzić krzywdę, musicie mieć wszystko poukładane w głowie, dysponować odpowiednią wiedzą i przygotowaniem mentalnym. Atak nie kończy się na ulicy, kiedy padną strzały. Prawdziwe zakończenie następuje wtedy, kiedy zapada wyrok bądź postanowienie o umorzeniu dochodzenia.

Dobry plan działań pozwoli uniknąć nam bolesnych konsekwencji dla nas, sprawcy, naszej i jego rodziny. Jeśli praca w policji czegoś mnie nauczyła, to jedną z tych rzeczy będzie świadomość, że tragedia nigdy nie dotyka jednej osoby – tu nie ma sytuacji win – win. Bądźcie na to gotowi i miejcie tę świadomość w głowie. Jednak koniec końców, to wasze życie i zdrowie jest najważniejsze.

 

Źródło

Dodaj komentarz